Ziemia potrzebuje nas bardziej niż kiedykolwiek!

Spaceruję czasami po lesie i ostatnimi dniami coraz częściej widzę, że każde drzewo, każdy kwiat, każdy krzew, każde, nawet najdrobniejsze źdźbło trawy to… Ziemia. Te wszystkie kształty, pośród których nie da się znaleźć dwóch o takich samych kolorach, rozmiarach i gabarytach, to taki fenomenalny przejaw Ziemi – ponad powierzchnią… Ziemi. Jak może być jeszcze prościej? 😉
Myślę wtedy o ludziach, którzy w zasadzie, oprócz tego, że oderwali swoje (od)nogi od Ziemi, są dokładnie tym samym. Ciała ludzi to najwyraźniej kolejny FENOMENALNY przejaw Ziemi – taki fantastyczny, genialny podarunek dla nas – Istnień bez granic. Gdybyśmy tylko potrafili go otrzymać…

Od jakiegoś czasu, dużo mówi się o tym, że trzeba ratować Ziemię. A ja zastanawiam się ilu ekologów i miłośników natury obdarowuje wdzięcznością swoje ciała. No ale jak tu być wdzięcznym za te wszystkie słabości, skurcze, arytmie, duszności, krwawe cykle, łysiny, nadmierne skutki grawitacji, siódme poty i nieproszone tkanki?!

WSZYSTKO JEST ODWROTNOŚCIĄ TEGO, CZYM WYDAJE SIĘ BYĆ,
NIC NIE JEST ODWROTNOŚCIĄ TEGO, CZYM WYDAJE SIĘ BYĆ.

To przedziwne zdanie jest jednym z narzędzi Access Consciousness – w moim przypadku jednym z pierwszych, które pokazało mi, że tak naprawdę wszystko jest JEDNYM. To narzędzie, które wyłącza umysł milion razy szybciej niż jakakolwiek medytacja. A gdy wyłącza się umysł – okazuje się, że… wszystko jest JEDNYM. Moje pierwsze doświadczenie totalnej komunii ze wszystkim, które trwało nie dłużej niż 1 niezwykłą, fenomenalną, nieziemską, pełną przestrzeni sekundę, zdarzyło się na kieleckich Alejkach – to taki mini park pomiędzy betonowymi wieżowcami, wpatrzonymi w całkiem spore oczko wodne z fontanną.

Każde narzędzie, które pojawiało się w mojej rzeczywistości testowałam osobno, przez 1, 2 lub 3 dni, sprawdzając, co ‚robi’ w moim świecie. To zwariowane zdanie zabrałam ze sobą na spacer. Najzabawniejsze było to, że im bardziej starałam się zrozumieć te szalone słowa, tym większe pomieszanie ogarniało mój umysł, który odpuścił mniej więcej po 3 godzinach. Każda następna minuta była magią. Z każdym krokiem budziła się we mnie potrzeba dotykania liści, przytulania drzew, zanurzania dłoni pomiędzy trawy, zagarniania ziemi. Nie znam tego uczucia w takiej intensywności. Kontakt z przyrodą, która zawsze dawała mi poczucie wolności i przestrzeni, nigdy nie sięgał jednak aż tak daleko, żeby fascynować się czarnymi od ziemi paznokciami :).
Zdanie, którego już nie rozumiałam, zdawało się otwierać jakąś nieznaną mi przestrzeń. Z jednej strony czułam lekkość – z drugiej czaiła się myśl, ze jestem bliska szaleństwa. Z trzeciej szaleństwo i tak było w moim życiu od zawsze, więc z czwartej – nie ustawałam. Widziałam siebie, jak tarzam się w trawie, niczym pies, a dłonie same sięgały, by dotykać nierówności kory drzew, która zdawała się być częścią mojej skóry.

Zatrzymałam się na chwilę i w tej jednej sekundzie zadziało się coś niezwykłego. W tej jednej sekundzie nie było czasu, nie było niczego i było wszystko. W tej jednej sekundzie byłam wszędzie i nigdzie. W tej jednej sekundzie chciałam krzyczeć, żeby cały świat usłyszał: Nie ma TAK! Nie ma NIE! W tej jednej sekundzie nie istniał żaden podział, nie istniała ani jedna ściana separacji. W tej jednej sekundzie wszystko było JEDNYM!

To była najdłuższa sekunda mojego życia!

Ta sekunda zmieniła całe moje życie!

Dlaczego? Ponieważ zobaczyłam, że ten świat – świat, którego szukałam całe życie, świat bez separacji, świat bez osądu, świat, gdzie po prostu wszystko JEST – jest tutaj. Tu i teraz. To my wciąż nie chcemy go ani widzieć, ani wybierać. Gdybyśmy go wybrali, wszystko to, co uznaliśmy za najważniejsze, wszystko, czemu nadaliśmy tak duże znaczenie, wszystko to, co jak betonowy filar podtrzymuje nasze życie, zatrzęsłoby się u podstaw. Tego boimy się najbardziej – destabilizacji!

Masz odwagę? Zobaczyć, że wszystko jest odwrotnością tego, czy myślałeś, że jest?

Poniżej krótki filmik z naszego 5-dniowego pobytu w Górkach Świętokrzyskich, gdzie wszyscy mieliśmy odwagę przyjrzeć się swoim pochowanym głęboko kawałkom, by wreszcie przestać je osądzać. A Ziemia – jak zawsze – była ogromnym wsparciem!!!

Dziękuję!

3 myśli nt. „Ziemia potrzebuje nas bardziej niż kiedykolwiek!

  1. Maja

    Witam, a na czym dokładnie polega ta metoda, o której wspominasz? na czym ona polega? Jak się ją stosuje? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam ciepło

    Odpowiedz
    1. Eliza Sarna

      Witaj!
      Dziękuję za pytanie! Polecam wgryźć się w całego blog. W kilku słowach ciężko przedstawić… dostęp do świadomości :).
      Chodzi o to, by patrzeć na świat swoimi oczami. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że ponad 90% myśli, emocji i uczuć nie należy do nas. Jesteśmy po prostu baaaardzo świadomi. Access Consciousness zaprasza do tego, by odkrywać siebie w całości, z całą swoją wspaniałością. Narzędzia, których używamy to procesy na ciało, w tym sesja Bars (o której dużo na stronie), procesy manualne na ciało, pytania, i tzw. odkreowania. Polecam lekturę, oraz kanał YouTube, gdzie znajdziesz ok. 80 filmów na ten temat :). Pozdrawiam serdecznie. Eliza

      Odpowiedz
      1. Maja

        Dziękuję za odpowiedź, Elizo :-). No to jestem w domu :-D. Tematykę świadomości nie trzeba mi przedstawiać ;-). Jestem praktykiem, doświadczam Świadomego Ja i z tego poziomu obserwuję iluzję (swoje myśli, wyobrażenia, emocje itd) i oczywiście oczyszczam różnymi technikami. Zainteresowała mnie ta metoda, gdyż jak zrozumiałam, służy ona oczyszczaniu umysłu. Obejrzałam filmik z tzw. odkreowywania, ale nie za bardzo łapię, jak należy stosować je w praktyce. Rozumiem, że należy powtarzać te „dziwne” słowa… do jakiś sytuacji? Czy jak? Chodzi mi o przedstawienie tej metody na przykładzie..

Dodaj komentarz