Miesięczne archiwum: Marzec 2015

O co Ty chcesz poprosić Wszechświat?

Przychodzi czasem w życiu taki dzień, gdy wydaje Ci się, że jesteś na szczycie świata, że wszystko jest możliwe, że nie ma już problemów, dylematów, że jest… LEKKO.
Wiem, to są chwile :).Wiem także, że właśnie w tych chwilach jesteś sobą bardziej niż kiedykolwiek.

Czasem zastanawiam się, jak to się stało, że tak wielu ludzi uznało ciężar i dramat za pewien standard swojego życia. A jeśli jest dokładnie odwrotnie? Jeśli lekkość, radość i zachwyt swoim życiem są NORMALNE?

Leżę na ogromnym wspaniałym łożu, w pięknym hotelowym pokoju w Wenecji. Przez otwarty balkon słychać głosy ludzi przemierzających wąskie uliczki tego czarodziejskiego miasta. Pada deszcz. Po raz pierwszy od dawna podarowałam cały dzień swojemu ciału – leniuchowanie do 11.00, śniadanie do łóżka, lunch w uroczej knajpce, kilka zabiegów dla ciała, a potem spotkanie z przyjaciółmi i dużo dużo dużo śmiechu w pizzerii, gdzie na szczęście liczna grupa skośnookich turystów zagłuszała nasze radosne uniesienia.

I wiesz co? Radość, która przepełnia właśnie każdą komórkę mojego ciała jest świadomością, że o to właśnie poprosiłam!!!

O co Ty chcesz poprosić Wszechświat?

Wiedeń – Wszechświat znów dał nam to, o co prosiliśmy. Jmbjl?!

Kiedyś pytałam Wszechświat, czy ten świat, gdzie można być do końca sobą, naprawdę istnieje. Miałam wtedy może 6 lat – doskonała mała dorosła… nie rozumiejąc ani trochę, o co chodzi w tej przedziwnej, pełnej smutku i bólu rzeczywistości.
Odpowiedź przyszła 33 lata później.
Ten świat zawsze tu był, jest i będzie – to my nim jesteśmy.
Pierwszy raz dotknęłam go w zeszłym roku, podczas klasy ESB, z Dainem Heer w Sztokholmie, stawiając sprawę jasno – wybieram zmianę!!
Energetyczna Synteza Istnienia, bo tak nazywa się ta niezwykła klasa Access Consciousness, to przestrzeń, gdzie upadają wszelkie ściany, które do tej pory zdawały się być filarami twojego życia. Dotykasz tych wszystkich pogubionych, odciętych i zniekształconych przez osąd kawałków siebie, by w pełnej okazałości przyjrzeć się sobie – potędze bez granic!

Dzisiaj wróciłam z Wiednia, w towarzystwie niezwykle odważnych istnień, które także wybrały zmianę! Kolejna klasa ESB!
Dziękuję Wam za te 3 dni pełne magii, życzliwości, śmiechu i łez, wzajemnego wsparcia, i skoków w przepaść, by dowiedzieć się, że potrafimy latać!
Dziękuję Dainowi Heer za bycie sobą tak bardzo, że sama jego obecność pozwala setkom ludzi wychodzić z cienia traum i dramatów, by ujrzeć swoją wielkość i wytrwałość w poszukiwaniu lepszego świata!

Jesteśmy nie do zatrzymania!
TO WIEM NA PEWNO!!!

mms_img-835185170(1)

O Wiedniu pięknie napisała jedna z moich przyjaciółek Lila, za co ogromnie jej dziękuję i dzielę się z Wami:

MOJE REFLEKSJE Z WIEDNIA:

A więc jak to było dotąd: Od lat wiem, czuję, że mam dostęp do wszystkiego co jest.
To czym jestem pokazuje, to co naprawdę wybierałam.

A teraz? Czego chcę? Na co się decyduję?

Teraz decyduję sięgnąć do najgłębszej głębi, by wydobyć to czego jeszcze nie było – SIEBIE.

Dlaczego nie zdecydować temu czym/kim jestem nadać nowy/prawdziwy wymiar i wybrać to, czego jeszcze nie było?

Oto bycie!

Nie chcę już przetwarzać, wiem, że życie to coś więcej niż przetwarzanie danych. Nie chcę już przetwarzać.

Teraz chcę tworzyć!

Życie to tworzenie na nowo tego czym jestem? Czy zechcę wiedzieć do końca co to? Czy pozwolę sobie nie wiedzieć i po prostu być z chwili na chwilę?

Tak, jesteśmy  fantazmem, swoim nawzajem wyobrażeniem. I dlatego potrzeba nam przestrzeni nieograniczenia.

Gdzie można to znaleźć?  W oczach drugiego człowieka!

Przez 100 tysięcy lat szukałam oczu, które pozwolą mi być wszystkim, których spojrzenie nie ograniczy mnie w żaden sposób. I oto we Wiedniu pojawiła się PRZESTRZEŃ NA ŻYCIE.

I wybieram to, czego jeszcze nie było – WYBIERAM SIEBIE, SIEBIE PRAWDZIWĄ!

Tak, we wrześniu jadę do Londynu na następne ESB.

LILIANA

Kolejna ESB w Europie we wrześniu! Ja zarejestrowałam się w godzinę po rozpakowaniu bagaży 🙂
Jeśli wiesz, że to coś dla Ciebie, oto link do rejestracji!
Klasa będzie tłumaczona na język polski oczywiście!

​ ​Tymczasem, wszystkich, którzy pragną zasmakować choć odrobinę tej energii, która towarzyszy wszystkim szalonym Polakom, którzy wybrali się na klasę ESB (a było nas w Wiedniu 12 osób!) i pozwolić sobie na runięcie kilku murów, mureczków, kilku… no może kilkunastu 😉 ścian i ścianek, które nie pozwalają na Bycie Sobą, zapraszam do Kielc w środowy wieczór 1 kwietnia!

STEPS to BEING, czyli kroki do BYCIA… SOBĄ
Klasa Taste of Access
Środa, 1 kwietnia, 17.00 – 21.00
KIELCE

steps to being

Nowy kierunek – lekkość siebie! No to w drogę!

Witaj!

Na początku mojej przygody z Access Consciousness nie miałam pojęcia, czym jest lekkość, o której mówili Gary Douglas – założyciel Access, Dain Heer i Facilitatorzy w Polsce, których spotykałam. Co więcej, na moich ścieżkach pojawiało się wielu ludzi, którzy mówiąc o lekkości, z każdym słowem wydawali się ważyć tonę więcej. Dziś wiem, że to, co mówili, nie było ich prawdą.
Mnie – pomimo megaton cierpienia, bólu i wiaderek łez, z którymi, jak z plecakiem rozpoczęłam drogę ku zmianie – Access natychmiast porwał swą lekkością i cały ten ciężar … przestał ważyć. Jak to się stało? Zobaczyłam, że nie jest prawdziwy.

TAK – ograniczenia NIE SĄ prawdziwe!

Znaczenie, jakie nadajemy przeróżnym sytuacjom, ludziom, zdarzeniom, nie pozwala nam zobaczyć, czym lub kim są naprawdę.
Jestem tak ogromnie wdzięczna za wszystkie narzędzia Access Consciousness, które nieustannie dają mi totalną klarowność ze wszystkim, co ukazuje się w moim życiu. A tam, gdzie jej brak, wiem, że to JA nie chcę czegoś postrzegać, wiedzieć, kimś nie chcę się stać, lub czegoś nie chcę otrzymać.

To takie proste!

To my jesteśmy autorami niewidzialnych ścian ograniczeń i dlatego to MY możemy dokonać zmiany tam, gdzie nie dają rady terapeuci, uzdrowiciele, egzorcyści, psychologowie.
To Ty jesteś mocą i jeśli ktoś mówi Ci, że tak nie jest – kłamie.
W Access po raz pierwszy pozwoliłam sobie uznać, że to ja jestem nieograniczonym istnieniem i nikt ani nic nie jest w stanie mnie skrzywdzić, chyba, że to wybiorę.
Po latach budowania ochron, świetlistych tarcz, kokonów i luster, pozwoliłam sobie na opuszczenie wszystkich barier i totalne obnażenie.

I to jest moja moc!

Nie da się być w pełni świadomym, wciąż chroniąc się przed ciemną stroną świata. Świadomość to po prostu OBECNOŚĆ ze wszystkim. W Świadomości istnieje wszystko. Świadomość niczego nie ocenia.
A Ty?

Obnażenie jest także Twoją mocą!
Jeśli tylko to wybierzesz.

Zapraszam Cię na Spotkanie Otwarte z Access Consciousness w Sopocie, szczególnie, jeśli masz wątpliwość, czy to dobry kierunek. Nie ma dobrych i złych kierunków – jest świadomość, czy to, co wybierasz jest Twoją prawdą.

Może się tak zdarzyć, że po tym spotkaniu, odezwie się w Tobie pragnienie lekkości i radości, którą tak naprawdę jesteś. Może tak być, że nie da Ci ono już spokoju, a ta rzeczywistość, którą do tej pory uznawałeś za prawdziwą i jedyną, przestanie mieć nad Tobą władzę.
I kto wie, być może rozważysz możliwość uczestnictwa w 1-dniowej KLASIE BARS, która odmieniła już życia tysięcy ludzi na całym świecie.