Miesięczne archiwum: Sierpień 2015

PRZESTAŃ PRZEPRASZAĆ, ŻE ŻYJESZ!

GH 1 WRZEŚNIAKolejny Google Hangout z dr. Dainem Heer!

Jak by to było, gdybyś mógł żyć bez przepraszania za to, żyjesz? Jesteś darem, którego brakowało i wciąż brakuje na tej planecie i tylko Ty, ukazując się w pełni, bez umniejszania, bez udawania, bez chowania się, możesz zaprosić tu – na tę Ziemię – zupełnie inne możliwości dla wszystkich!
Link do wydarzenia: Google Hangout – AKTYWNY W DNIU:

1 WRZEŚNIA 18.00!

Tłumaczenie na żywo na linii:
+48 32 739 96 40
Wpisz kod dostępu na klawiaturze telefonu:
675043#
Koszt połączenia wg operatora.

Jak rozpoznać, że jesteś na klasie ACCESS?

ja i dainSpośród milionów warsztatów, na które poświęciłam dziewięć dziesiątych mojego życia, najbardziej zadziwiły mnie, wciąż zadziwiają i z pewnością nie przestaną zadziwiać klasy Access. Na samą myśl o kolejnej wyprawie na klasę – wszystko jedno, czy na koniec świata, kilka ulic dalej, do innego miasta, czy też w przestrzeń nieograniczenia … przez telefon (bo i w taki sposób można korzystać z dobrodziejstwa szybkiej zmiany), zawsze ogarnia mnie fala podekscytowania. Moja twarz wie o tym pierwsza. Prawdziwego uśmiechu nie da się przepędzić ani szybko, ani skutecznie. Ciało uwielbia radość, którą tak naprawdę jesteśmy.
Jeśli jeszcze nie miałeś tej niewątpliwej przyjemności pobyć w przestrzeni siebie, wśród innych marzycieli poszukiwaczy, którzy także postanowili wybrać… siebie, w kilku słowach pozwolę sobie nakreślić, skąd wiadomo, że klasa, na której się znajdziesz na pewno jest klasą Access:

  • Przez pierwsze 15 minut, do godziny, a zdarza się, że czasami do końca klasy, zupełnie nie wiesz, o co chodzi, powoli przestajesz rozumieć własny ojczysty język, który zaczyna brzmieć jakoś dziwnie, co może wywołać delikatną irytację, lub niespodziewane rozluźnienie.
  • Z każdą minutą – nawet jeśli po głowie hulają Ci myśli o absurdalności całego zdarzenia i chwilami rozważasz ucieczkę – Twoje ciało coraz bardziej się relaksuje, zaczynasz głębiej oddychać, a twarz dowiaduje się o tym wszystkim, reagując na początku nieśmiałym, a potem coraz szerszym uśmiechem.
  • DSC_0206Po mniej więcej pół godzinie pojawia się natrętna wręcz świadomość, która zwerbalizowana brzmi mniej więcej tak: „K…wa. Przecież zawsze to wiedziałem!”
    No tak. To jest właśnie Dostęp do Świadomości = Access Consciousness.
  • Po godzinie zaczynasz dostrzegać ludzi wokół siebie i widzisz, że delikatnie rzecz ujmując – są dziwni. Ale jest coś jeszcze. Widząc tę inność, wiesz, że tak naprawdę jesteście z tej samej bajki, tylko że Ty przez pół albo przez całe życie próbowałeś to ukryć. Na Ziemi trzeba przecież być normalnym…
  • 45 minut później, zaczynasz słyszeć o czym oni mówią i okazuje się, że wszyscy zadają… Twoje pytania. Jak oni to robią?
  • Mija półtorej godziny i już wiesz, że choć nie wszystko rozumiesz (chyba, że już udało Ci się zrezygnować z używania umysłu), na samą myśl o powrocie do starego życia, które tak dobrze znasz, oblewają Cię siódme poty. Już wiesz – Ty też jesteś INNY i tej świadomości nie da się już zagłuszyć!
  • DSC_0210Mija kolejne kilka minut i zaczynasz głośno się śmiać – ZE WSZYSTKIEGO! Sam nie wiesz dlaczego! Ale wiesz, że jest to tak naturalne, jak oddychanie. Od tej chwili prawdopodobnie już nie będziesz kupować tych bzdur o powadze życia. … Przez chwilę żałujesz i za chwilę… wybuchasz śmiechem.
  • W ostatnich minutach zajęć już wiesz, że chcesz poinformować cały świat o tym, że JEST INNA MOŻLIWOŚĆ!!! Inne życie! Inna rzeczywistość!
  • Po powrocie do domu nie potrafisz zacytować ani jednego zdania, ale to nie ma znaczenia. Wszystko jedno, co mówisz, każdy z kim rozmawiasz pyta, co się u Ciebie zmieniło. Pewnie włosy… Albo to ta nowa koszula.

    Co naprawdę się zmieniło?
    Zmieniła się Twoja Energia!
    I nie ma w tym logiki.
    I nie da się tego wytłumaczyć!

JUŻ NIGDY NIE BĘDZIESZ TAKI SAM! JUŻ WIESZ, ŻE ZMIANA NAPRAWDĘ JEST MOŻLIWA!

 

Dziwny jest ten świat…

O tak. To już wiem w zasadzie od urodzenia. Najlepiej i dużo wcześniej wiedział o tym mój Tato, który sam uznawany za dziwaka, był w obliczu tego wszystkiego, co dzieje się w tej rzeczywistości, chyba najbardziej normalnym z normalnych. Nie mieścił się co prawda w żadnych ramach i nic dziwnego, że gdzieś w jego przestrzeni zawsze pobrzmiewał Niemen, który też w pewnym momencie powiedział basta i odszedł.

Mojemu Tacie zajęło to 3 miesiące. Musiał być chyba dużo odważniejszy niż wielu innych umierających latami. Kiedyś mocno obwiniałam się za jego śmierć i za to, że bałam się patrzeć na jego cierpienie. Wydawało mi się, że śmierć jest jak wirus i ja też będą musiała umrzeć na raka. Interesujące… Może dlatego, że w tamtym czasie nie chciało mi się żyć tak samo jak jemu. To ciekawe, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że śmierć tak naprawdę jest wyborem. Nie ma przypadkowych śmierci. Wielu z nas nie raz poprosiło wszechświat o szybkie wyjście z gry. Wielu z nas ma także zaplanowaną datę. Szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą…

Jak się tego dowiedzieć? Trzeba po prostu zapytać. To, co jest Twoją prawdą, sprawi, że poczujesz lekkość. Kłamstwo jest zawsze odczuwane jako ciężar. Więc, prawda, czy zaplanowałeś już swoje odejście z tego świata? Czy chciałbyś wszystkie te decyzje odwołać, uchylić, unieważnić, wycofać, wyrzec, zniszczyć i odkreować?

Treść oświadczenia odkreowującego jest tutaj, więc jeśli poczułeś lekkość, po zadaniu tego szalonego pytania, zawsze możesz wybrać dzisiaj coś innego.

Wybór życia! Coś nowego!

Niestety, nikogo nie da się do tego ani zmusić, ani nakłonić. Jest jednak zupełnie inne wyjście. Można samemu żyć TAK BARDZO, TAK INTENSYWNIE i TAK RADOŚNIE, że każdy kto znajdzie się w obecności takiej energii, przynajmniej dowie się, że jest inna możliwość. Czy ją wybierze, to już inna historia.

Wybór życia, to nic innego jak wybór siebie – inności, która jest największym darem dla tego świata. Gdyby dzisiaj wszyscy wybrali to, co wiedzą, że jest możliwe, świat musiałby się zmienić.

Co Ty wiesz, a udajesz, że nie wiesz i wypierasz, że wiesz?
O jakim świecie marzysz od zawsze?
Od kogo kupiłeś, że ten niezwykły, wspaniały świat możliwości, to tylko fantazja?

Dar Języków FREE TELECALL

I jeśli myślisz, że chodzi o wybitne jednostki, które mogą, a Ty nie, to grubo się mylisz. Ja podarowuję sobie, co tylko chcę. Czemu więc nie języki? We wrześniu ruszamy z kolejnymi kosmicznymi klasami i warsztatami językowymi, z użyciem narzędzi Access oczywiście. Jeśli masz ochotę posłuchać, z czym to się je, zapraszam do odsłuchania wczorajszego TELECALLA:

dar języków

ZAWSZE WIESZ…

Gdyby tylko widzieć to, co JEST…

Takie proste i chwilami tak trudne. Marzyciele tego świata wiedzą coś o tym. Zbliża się 23.00 i po raz pierwszy od dłuższego czasu mam niewątpliwą przyjemność posłuchać szumu liści ogromnej topoli, która choć rosnąc u sąsiada, i tak odważnie zaszczyca swą obecnością mój ogródek. I moją przestrzeń oczywiście.

Zadziwia mnie, jak łatwo dogaduje się z wiatrem, który nie ma przecież żadnych planów i jest nieustającą, szaloną, zaskakującą zmianą. Są przecież tak różni… Chyba też należę do tego zespołu, bo ilekroć pozwolę sobie na szaloną zmianę – żadne z nich mnie nie osądza. Mnie też nie przeszkadza ta nieprzewidywalność – ani liści, ani tego pędu powietrza, który pojawia się i znika, choć nikt go nie prosi, ani nikt nie wygania. Oni widocznie widzą we mnie coś, czego nie potrafi dostrzec wielu ludzi.

O tak – ludzie raczej nie lubią zmiany…

Na szczęście nie wszyscy. Marzyciele tego świata oddychają zmianą, ale czasem zachowują się jak psy wystawiające głowy przez odsunięte szyby pędzących samochodów – pełnia szczęścia i nie do końca ostry zarys tego, co JEST…

Chwilami pytam o to, co jest tutaj wymagane, by nie zatracić tego naturalnego zachwytu prędkością zmiany, kiedy wybieramy stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością i wszystkim, co się w niej zawiera. Obecność ze wszystkim nie jest chwilami komfortowa. Ta rzeczywistość ograniczeń potrafi całkiem sprytnie zassać nas w swoje objęcia. Szczególnie w chwilach, kiedy wszystko okazuje się odwrotnością tego, czym myśleliśmy, że JEST. Wtedy łatwo zapomnieć, że przecież wciąż mamy wolny wybór.

Zawsze możemy wybrać COŚ INNEGO.

Wiara w naprawianie świata to walka z wiatrakami. Wiara w ogóle, to ucieczka od świadomości. Jak by to było, gdyby zamiast wierzyć, pozwolić sobie po prostu WIEDZIEĆ? Chcesz, czy nie – ZAWSZE WIESZ! I umysł nie ma z tym nic wspólnego.

zawsze WIESZ 5$ telecallZapraszam w poniedziałek o 22.00

I jeszcze jedno! Dzisiejsze odkrycie! Najbardziej nie chcemy wiedzieć o tym, że zadziewa się zmiana, o którą poprosiliśmy. Dlaczego? Bo zmiana zawsze wygląda inaczej, niż myśleliśmy, że będzie wyglądać…

W chwilach, kiedy robi się intensywnie, zamiast cofać się do tego, co było, zadaj pytanie:

Czy to jest zmiana, o którą prosiłem, ukazująca się inaczej, niż myślałem, że się ukaże? I wszystko, co się pod tym kryje, niszczę i odkreuję.

I poczujesz, że tak naprawdę, jesteś jak wiatr, tylko akurat dziś, to bardziej halny, niż wiosenna bryza. No i masz wsparcie topoli. I moje… Jeśli tylko o to poprosisz.