Obudzeni – zaproszenie do totalnych możliwości!

Za nami 4 spotkania z cyklu obudzeni. Niektórzy dają znak o pojawiającym się nie-komforcie zmiany.

Znam go. I dziś za każdym razem, gdy się pojawia, witam go z wdzięcznością – z wdzięcznością za własne wybory, które nieustannie konfigurują mój świat.

Gdzieś tam, wokół mnie, od czasu do czasu pojawiają się jeszcze ludzie, którzy pragną zatrzymać tę lawinę zmian, ale jest ich coraz mniej. Poza tym, dzisiaj nie są już w stanie mnie zatrzymać. Może na chwilę spowolnić…

Moc nad nami mają jedynie ci, którym tę moc nadamy. Nikt więcej.

Z uśmiechem wracam czasami do momentów moich WIELKICH wyborów, kiedy wydawało mi się, że tracę wszystko, co znam, wszystko, co mam, i wszystko, co byłam w stanie zobaczyć oczyma wyobraźni.
Kiedy pojawia się nowe, przypomina to trochę taniec po ruchomych piaskach, które wciągają wszystko to, co zastałe i nieruchome. Utrwalony świat wartości, o które nie zadajemy pytań, bo uznaliśmy, że są dobre, ważne i… powinny trwać na wieki wieków, Amen.

Tymczasem wszystko się zmienia. Świadomości jest świadomością tylko na 10 sekund. Ci, którzy łapią się jej i nie chcą puścić, zostają w tyle, podczas gdy Wszechświat ma tyle do zaoferowania!

Obudzić się – to zobaczyć jego bezmiar. Zobaczyć, że kiedy wzniesiemy się ponad założenia, co jest, a co nie jest możliwe – wszystko staje się dostępne.

Drzwi do świata bez ograniczeń są dziś otwarte.
Ale to my musimy zrobić krok.

I następny

I następny

I następny

PS

Możesz jeszcze do nas dołączyć!

Dodaj komentarz